Hunt podniósł obie dłonie na znak zakończenia i odchylił się na oparcie fotela. Wyrównał stos notatek na biurku, zanim zakonkludował: .

- Może dziś nie pracuje. Może dzwoniła z domu?. Ross zapomniał już zupełnie o podróży do Teheranu. Wszystko, co usłyszał w ciągu ostatniej godziny, utwierdziło go w przekonaniu, że nie będzie to konieczne.. Nastawiłem sygnał na godzinę dwudziestą pierwszą, po czym nadałem pojazdowi położenie „pionowo w dół” i przez następną godzinę radowałem się podróżą, trzymając się za ręce z żoną. Niewiarygodne księżycowe góry, wyższe i bardziej poszarpane niż Himalaje i tragicznie puste, przepływały nad (pod) nami. Jedynymi słyszalnymi dźwiękami były, cichy pomruk komputera, westchnienia filtru powietrza i regularne, denerwujące pociąganie nosem w wykonaniu Billa. Odciąłem się od wszystkich dźwięków i zaprosiłem swą duszę. Ani Gwen, ani ja nie mieliśmy ochoty na rozmowy. Było to szczęśliwe interludium, spokojne jak strumień u starego młyna.. Doszli do miejsca, w którym chodnik krzyżował się z drugim chodnikiem. Po lewej stronie, w oddali, wznosił się Monument Waszyngtona. Chodnik biegnący w prawą stronę prowadził do Ściany. Garstka ludzi wpatrywała się w nią, starając się odnaleźć imiona synów, małżonków i przyjaciół. Poszli wolnym krokiem w tym kierunku.. Ethan zaczął protestować. W końcu opisu podobnej rośliny nie podawała żadna z jego taśm. Mógł to nawet być jakiś nieznany gatunek. Ale Colette to nie interesowało.. Stojąc w drzwiach jednej z sal wykładowych statku i patrząc ponad rzędami pustych siedzeń oraz porysowanych pulpitów na podwyższenie i szereg ekranów w przeciwległym końcu, Garuth wrócił pamięcią do tamtych lat. Wiele osób, które razem z nim opuściło Minerwę, nie dożyło obecnego dnia. Czasami sądził, że nikt go nie dożyje. Ale - ponieważ takie jest życie - nowe pokolenie zastąpiło tych, którzy odeszli. W pustce przestrzeni kosmicznej narodziła się i wychowała nowa generacja, która poza krótkim pobytem na Ziemi nie znała innego domu jak wnętrze statku. Pod wieloma względami Garuth czuł się jak ich ojciec. Chociaż jego wiara czasami ulegała zachwianiu, oni nigdy nie wątpili, że dotrą do domu. Co się z nimi stanie, pomyślał.. Podjechał do stacji benzynowej i zatankował piętnaście galonów. Zapłacił i kupił sześć paczek michelobów. Abby otworzyła dwie i włączyli się z powrotem w ruch uliczny. Uśmiechał się.. - Firma nie toleruje picia podczas lunchu - powiedział Avery, otwierając swoją kartę.. Wróciłem do Wietrznego spocony, zakurzony i spragniony. Wciąż dziwnie się czułem, oddając konia stajennemu. Zastałem lorda Złocistego drzemiącego w jego komnacie. Zaciągnięte zasłony chroniły go przed skwarem i światłem, pogrążając pokój w półmroku. Po cichu przeszedłem do mojej sypialni, gdzie zmyłem z siebie pot i kurz. Powiesiłem koszulę na wezgłowiu łóżka, żeby wyschła, po czym zarzuciłem na ramiona czystą.. Załoga powinna zaznać zasłużonego odpoczynku. A więc, do roboty..