Luke skinął potakująco głową. .
Hunnar bezzwłocznie odparował:. - Gwen, nie wrócimy do Kongu. W żadnym wypadku.. - Właśnie.. - Byłam nerwowa. Niespokojna. Z powodu sera limburskiego.. - Niestety nie - odpowiadał właśnie Danchekker na pytanie Roussona. - Na razie nie wiemy, jaka była jego rola. Pewne reakcje wskazywałyby na to, że mógł modyfikować lub powodować rozpad jakichś protein, ale jakich i w jakim celu - tego na razie nie wiemy.. Tłumaczył dalej, a zastępca co jakiś czas przerywał mu, zadając pytania: Dla kogo Amerykanie pracują? Co ze sobą mają? Skąd Rashid wie, że nie są agentami SAVAK, szpiegującymi na rzecz kontrrewolucjonistów w Tebrizie? Na każde pytanie Rashid miał odpowiedź, możliwie zresztą jak najdłuższą. Tak długo, jak mówił, mógł być przekonujący, gdyby natomiast nie odzywał się, inni mieliby czas, żeby pomyśleć o zarzutach. Ciągle ktoś wchodził i wychodził, zastępca też wyszedł trzy czy cztery razy.. - Ruszamy! Tylko, na miłość boską - ostrożnie!. Kapitan otrzymał wiadomość z Wieży. Kazał nam się zebrać.. - Obawiam się, że wątpię - odmruknął Aron Stock. - Ja suszę sobie głowę jak baba u fryzjera i zero efektu. Żadnych powiązań między „WOSTOKIEM” i Di Morte. Ani on nie zna „wybrańców losu”, ani oni jego. To zostało dokładnie sprawdzone.. Takie rozważania były równie dziwne jak pamiątki z mojego dawnego życia, które przywiózł mi Cierń. Niegdyś i one wydawały mi się istotne. Kwestie miłości, honoru i obowiązku... Kochałem Sikorkę, ale czy ona kochała mnie? Czy kochałem ją bardziej niż króla, czy była dla mnie ważniejsza od obowiązku? Jako młodzieniec często zadawałem sobie takie pytania, ale przy Wildze nie robiłem tego - aż do tej pory..