Poza osobistym służącym, którego miesięczne wynagrodzenie wynosiło około trzydziestu marek, rząd przydzielił mi jednego żołnierza jako gońca oraz parobka do koni. Odkąd zacząłem pracować w Norbulingce mogłem stale jeździć na jednym z wierzchowców ze stajni Dalajlamy. Początkowo miał to być codziennie inny koń, ponieważ koniuszy musiał bardzo uważać, aby ich nie przemęczać. W sytuacji, gdyby któryś z wierzchowców stracił na wadze - koniuszemu groziło natychmiastowe zwolnienie ze służby. Dla mnie jednak te ciągłe zmiany konia były dość nieprzyjemne. Zwierzęta, przyzwyczajone do spokojnego życia na pięknych łąkach Norbulingki, płoszyły się co chwila w wąskich i ruchliwych ulicach miasta. W końcu oddano do mojej dyspozycji trzy konie i pozwolono mi dosiadać każdego z nich przez cały tydzień. Dzięki temu mogliśmy się trochę do siebie przyzwyczaić. Wierzchowce - jak wszelka własność dalajlamy - miały żółtą uprząż. Teoretycznie mógłbym na tych koniach noszących barwy Boskiego Króla wjechać aż do Potali lub zrobić rundę na Parkhorze o takiej porze, kiedy było to zabronione nawet ministrom. .
DeVasher, szef ochrony, zajmował największe z małych biur. Wiszący na nagiej ścianie dyplom identyfikował go jako detektywa, mającego za sobą trzydzieści lat ofiarnej i nienagannej służby w... [read more]
- Co było w herbacie? - zapytałem nagle. .
— A tymczasem ci ludzie czekają głodni — przerwał jej Harkin, jakby oznajmiał coś nowego. — Na wpół do drugiej?. Mój ojciec, król Alfejdes, poślubił córkę sprzymierzeńca, pana Hier... [read more]
—Szopa! — warknęła stara Czerwiec. W jej głosie wyraźnie dźwięczała przestroga. .
Harkin poczuł, iż rzucono mu wyzwanie. W gruncie rzeczy nie mógł sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek zdarzyło mu się już znaleźć w podobnej sytuacji. Szybko jednak ocenił, że ma ograniczon... [read more]
.
. - Oczywiście.. Zamilkłem na chwilę, gdyż ta historia zawsze budziła niepokojące wspomnienia. Gdyby Brus nie zdołał przywrócić mnie do mego ciała, czy ja i wilk stalibyśmy się takimi jak... [read more]
Luke skinął potakująco głową. .
Hunnar bezzwłocznie odparował:. - Gwen, nie wrócimy do Kongu. W żadnym wypadku.. - Właśnie.. - Byłam nerwowa. Niespokojna. Z powodu sera limburskiego.. - Niestety nie - odpowiadał właśnie Da... [read more]